Bliscy osoby uzależnionej – ich pytania i odpowiedzi specjalistów

Bycie blisko z osobą uzależnioną od alkoholu jest trudnym doświadczeniem życiowym. Będąc w takiej sytuacji rodzi się nam szereg pytań, wątpliwości, z którymi nie tak łatwo dać sobie radę. Po pomoc w takiej sytuacji zawsze warto zgłosić się do specjalisty – psychologa, psychoterapeuty lub psychiatry.

W tym artykule zamieściliśmy kilka najczęstszych pytań, z którymi zgłaszają się do naszej placówki, bliscy pacjentów uzależnionych od alkoholu. Odpowiedź na każde pytanie została opracowana przez naszych specjalistów. Może, któreś z tych pytań chciałbyś/chciałabyś zadać Ty?

  1. Mój mąż jest alkoholikiem, czy to oznacza, że ma słaby charakter, bo nie potrafi zrezygnować z alkoholu?
  2. Martwi mnie picie dziecka, ale nie wiem, czy to już problem?
  3. Mój mąż mówi, że wyolbrzymiam jego picie, bo miałam ojca alkoholika. Czy rzeczywiście tak jest?
  4. Mój partner pod wpływem alkoholu mówi, że się zabije. Czy rzeczywiście może to zrobić?
  5. Mój mąż pije – czy jestem współuzależniona? 
  6. Co mogę zrobić, żeby uzależniony od alkoholu bliski udał się na leczenie?
  7. Jak wygląda leczenie uzależnień?
  8. Czy jeśli mój mąż jest uzależniony od alkoholu, to już nigdy nie będzie mógł się napić i ja razem z nim?
  9. Mój uzależniony od alkoholu mąż teraz się leczy. Co zrobić kiedy złamie abstynencję?
  1. Mój mąż jest alkoholikiem, czy to oznacza, że ma słaby charakter, bo nie potrafi zrezygnować z alkoholu?
    Alkoholizm nie jest wynikiem słabej woli, czy też ułomności charakteru. Do dzisiaj nie zlokalizowano jednoznacznych przyczyn tego schorzenia. Wiodąca prym teoria przyczyn alkoholizmu mówi o wielu aspektach, na które składają się predyspozycje genetyczne, jak i czynniki środowiskowe. To, że osobom uzależnionym trudno jest odstawić alkohol wynika z istoty tej choroby, którą określają następujące kryteria:
  • Silne pragnienie lub poczucie przymusu picia („głód alkoholowy”).
    Silna chęć picia alkoholu, zwłaszcza w sytuacjach, kiedy pojawiają się silne emocje, jest częstym objawem u osób uzależnionych. O tyle trudnym do zauważenia, że sami chorujący mają trudności z jego rozpoznaniem. Mitem jest, że alkoholicy na widok alkoholu nie potrafią powstrzymać się od jego wypicia – potrafią – nawet często to robią, żeby sobie i bliskim udowodnić, że problemu nie mają. Głód alkoholowy występuje, gdy utrzymywana jest abstynencja. To z jego przyczyny osoby uzależnione wracają do picia. Strukturę oraz sposoby radzenia sobie z pragnieniem picia pacjenci poznają na terapii.
  • Upośledzenie zdolności kontrolowania zachowań związanych z piciem (upośledzenie zdolności powstrzymywania się od picia, trudności w zakończeniu picia, trudności w ograniczaniu ilości wypijanego alkoholu). 
    Tak jak na co dzień osoby uzależnione potrafią być decyzyjne, tak w kwestii picia alkoholu już takie nie są. Podejmują decyzje w stylu: „dzisiaj ostatni raz”; „tylko jeden kieliszek”; „tylko jedno piwo”; „od jutra nie piję”. Gorzej natomiast wygląda realizacja tych obietnic, danych sobie i najbliższym. Mitem jest, że taka sytuacja musi występować zawsze. Czasem zdarza się, że uzależniony „zatrzyma się” w piciu tam, gdzie sobie postanowił. Jednak w miarę rozwoju choroby, takie sytuacje zdarzają się rzadziej.
  • Fizjologiczne objawy zespołu abstynencyjnego w sytuacji ograniczenia lub przerywania picia (drżenie, nadciśnienie tętnicze, nudności, wymioty, biegunka, bezsenność, niepokój, w krańcowej postaci majaczenie drżenne) lub używanie alkoholu w celu uwolnienia się od objawów abstynencyjnych. 
    Wraz ze spadkiem stężenia alkoholu we krwi może dochodzić do wystąpienia tzw. „zespołu odstawiennego”. Mitem jest, że każdy alkoholik „klinuje”, czyli zapija objawy kaca, w celu zmniejszenia przykrych doznań. Jest grupa pacjentów, która tak robi, jednak nie wszyscy. Zatem, to że ktoś nie „klinuje” nie oznacza, że problemu nie ma. Istnieje również grupa pacjentów, która z objawami zespołu abstynencyjnego „walczy” za pomocą leków, które przyjmuje samowolnie. Zwiększa to ryzyko wystąpienia uzależnienia krzyżowego.
  • Zmieniona (rosnąca, malejąca) tolerancja alkoholu.
    Dla uzyskania tego samego efektu osoba uzależniona potrzebuje wypić więcej alkoholu bądź spożyć mocniejszy trunek. Wtedy mówimy o rosnącej tolerancji. W przypadku osób uzależnionych może ona rosnąc, bądź w miarę postępu choroby nagle zmaleć – czyli już niewielka ilość alkoholu wystarczy, żeby wprawiać się w stan upojenia. Mitem jest, że osoby uzależnione zawsze muszą pić dużo.
  • Postępujące zaniedbywanie zainteresowań na rzecz picia alkoholu.
    Inaczej – koncentracja życia wokół picia. Picie alkoholu ma dwie niepodważalne zalety, a mianowicie jest proste i działa szybko – szybko rozluźnia, szybko usypia, szybko rozwesela, szybko powoduje zapomnienie itp. Dlatego, w bardzo skuteczny sposób wypiera inne „bardziej pracochłonne” sposoby radzenia sobie z sytuacjami trudnymi, powodując, że picie zaczyna pełnić funkcje, których nie pełniło i pełnić nie powinno.
  • Uporczywe picie alkoholu mimo oczywistych dowodów występowania szkodliwych następstw picia. 
    Choroba alkoholowa poprzez swoje mechanizmy powoduje – między innymi oczywiście – że pacjent nie widzi wszystkich szkód wynikających z picia. Jednakże niektóre widzi. Dostając na przykład sygnały od lekarzy, że nie powinien przyjmować alkoholu ze względu na stan zdrowia – robi to nadal. Przykładów można mnożyć wiele, chodzi jednak o to, że straty nie zatrzymują picia. Czasem wręcz przeciwnie.Co najmniej trzy z wyżej wymienionych czynników muszą wystąpić w ciągu ostatniego roku, aby móc postawić diagnozę uzależnienia od alkoholu. Konieczna w tym celu jest wizyta u specjalisty – może nim być lekarz psychiatra lub specjalista psychoterapii uzależnień.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *