Budujemy nadzieję – obalając stereotypy dotyczące leczenia alkoholizmu

Różne podejścia – jeden pacjent

Wśród uznanych metod leczenia uzależnienia wymienia się psychoterapię, farmakoterapię i oddziaływania psychospołeczne.

Farmakoterapia i psychoterapia to współistniejące metody leczenia wielu schorzeń. Medycyna biologiczna od dawna otwiera się na oddziaływania psychologiczne uznając ich znaczenie we wspomaganiu procesu zdrowienia. W wielu dziedzinach medycyny, w których podejście biologiczne uznaje się za wiodące są obecni psychologowie (m.in. w onkologii, kardiochirurgii). W psychiatrii łączenie obu podejść wydaje się oczywiste. Zależnie od specyfiki zaburzenia za oddziaływanie wiodące może być uznana w równej mierze farmakoterapia jak i psychoterapia, wówczas druga z metod będzie miała rolę wspomagającą. Dopóki nie poznamy pacjenta – specyfiki jego objawów, przebiegu choroby, sytuacji życiowej w jakiej się znajduje i celu jaki chce osiągnąć – nie możemy na wstępie odrzucić żadnej z metod leczenia. Z założenia należy rozważyć zastosowanie farmakoterapii i psychoterapii, a wykluczenie którejkolwiek uzasadnić. W świetle dostępnej wiedzy i badań nie ma racjonalnych powodów, aby to założenie nie dotyczyło również leczenia uzależnienia od alkoholu.

Współcześnie mówi się o różnych typach pacjentów uzależnionych od alkoholu. Są osoby głęboko uzależnione, u których przebieg choroby wiąże się z występowaniem silnego głodu alkoholowego i ciężkich zespołów abstynencyjnych. U tych osób wskazane jest dążenie do abstynencji, jednakże z uwzględnieniem ich możliwości, indywidualnych zasobów oraz celów. Ale są też inne osoby, które używały alkoholu dla złagodzenia stresu i związanych z nim objawów lękowych bądź depresyjnych. Wobec tej grupy pacjentów zasadnym podejściem jest strategia redukcji szkód. W obu przypadkach mamy do czynienia z osobami, które uzależniły swoje funkcjonowanie od substancji psychoaktywnej jaką jest alkohol, jednak inny przebieg choroby i różny obraz kliniczny skłania do stawiania różnych celów i wdrażania indywidualnych metod leczenia, w tym farmakoterapii. Czasem trzeba zadziałać na obniżenie głodu alkoholowego, a czasem dopomóc pacjentowi w poradzeniu sobie z objawami lękowymi lub depresyjnymi.

Zdolność powstrzymywania się od spożywania alkoholu jest sprawą indywidualną. Są osoby, które postanawiają przestać i w wyniku tej decyzji nigdy już nie wracają do picia, ale są też takie, którym powstrzymywanie się od spożywania alkoholu przychodzi z dużym trudem. Niektórzy po zaprzestaniu picia nie odczuwają silnego głodu alkoholowego, a dla innych wytrwanie w abstynencji nawet przez krótki okres czasu jest bardzo trudne pomimo uczestniczenia w terapii i korzystania ze wsparcia środowisk trzeźwościowych. Zdrowienie podobnie jak proces chorobowy ma swoją indywidualną dynamikę. Nie ma jednego wzorca wychodzenia z uzależnienia, dlatego w planowaniu oddziaływań leczniczych ważne wydaje się uwzględnienie podejścia psychologicznego jak i biologicznego – zawsze z perspektywy konkretnego pacjenta, zależnie od jego kondycji i potrzeb.

Konsekwencje patologicznego picia alkoholu są dotkliwe zarówno dla osoby pijącej jak i jej najbliższego otoczenia – rodziny, współpracowników, przyjaciół. Współżycie osób uwikłanych w problem alkoholowy jest zdeterminowane przez przymus spożycia alkoholu czasami aż do upicia się. Uciążliwość codzienności polega na zmaganiu się z agresją słowną lub fizyczną, drażliwością i chwiejnymi nastrojami, niedotrzymywaniem słowa, zaniechaniem wypełniania codziennych obowiązków, zamknięciem w sobie, zobojętnieniem, wzajemną niechęcią, licznymi dolegliwościami somatycznymi itp. Nikt świadomie przecież nie dąży do takich sytuacji, a mimo to dla wielu jest to dobrze znana rzeczywistość.

Destrukcja w poszczególnych obszarach życia postępuje stopniowo wraz z nasilaniem się problemu patologicznego picia. Im szybciej uda się zadziałać na proces chorobowy wzbudzając proces zdrowienia (czy to terapią motywacyjną, czy standardową psychoterapią uzależnienia, czy poprzez „samoleczenie”, czy też przy pomocy grup samopomocowych, czy w końcu z zastosowaniem farmakoterapii) tym lepiej. Możliwości jest wiele, trzeba tylko rozważyć wprowadzenie zmiany w swojej relacji z alkoholem, a tym samym w swoim życiu. Nie jest wskazane, aby doczekać tzw. dna (choć wielu przeszło właśnie taką drogę do trzeźwości), ponieważ jak już wszystko się straci może nie wystarczyć powodów do zdrowienia. Warto włożyć wysiłek w to, aby nie dopuścić do wykluczenia z pełnienia ważnych społecznie ról, aby nie przestać czuć się potrzebnym.

NIE CZEKAJCIE, ZGŁOŚCIE SIĘ PO PROFESJONALNĄ POMOC!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *