Najczęściej zadawane pytania przez pacjentów z problemami alkoholowymi

W artykule „Bliscy osoby uzależnionej – ich pytania i odpowiedzi specjalistów” opublikowanym w serwisie przedstawiliśmy Państwu listę najczęściej zadawanych pytań przez bliskich osób uzależnionych, zgłaszających się po pomoc specjalistów. Teraz przedstawiamy w formie dialogu listę pytań, które najczęściej padają od samych pacjentów.

Oczywiście to nie jest pełny katalog takich pytań. Nie mamy złudzeń, że rozwiejemy wszystkie Państwa wątpliwości dotyczące choroby alkoholowej. Mamy jednak nadzieję, że lektura artykułu pozwoli Państwu spojrzeć na tą ciężką chorobę i jej leczenie w nieco innym świetle. Z doświadczenia wiemy, jak wiele obaw towarzyszy naszym klientom na początku walki z tą chorobą. Celem tego tekstu jest obalenie części szkodliwych, lękorodnych mitów, jakie panują w naszym społeczeństwie.
Miłej lektury…

Tak, piję, ale moi bliscy uważają, że za dużo. Od razu gadają o alkoholizmie, ale ja alkoholik….?

Wielu naszych pacjentów zadaje sobie pytanie, gdzie przekroczyli tą magiczną granicę pomiędzy piciem towarzyskim a chorobowym. Szukają dat, wydarzeń, przyczyn. Jednak w procesie leczenia bardziej diagnostyczne wydaje się być pytanie „po co…?” czy też „w jakim celu?” Dokładniej mówiąc, istotna jest odpowiedź na pytanie – jakie funkcje w życiu człowieka zaczyna mieć picie? Jeśli dla towarzystwa to pewnie nikt nie będzie za bardzo zwracał na to uwagi. Natomiast jeżeli picie zaczyna być sposobem na rozluźnienie po całym dniu pracy, na szybkie zaśnięcie, na uciszenie myśli, na przezwyciężenie nieśmiałości itp. to powinny być to dla nas sygnały ostrzegawcze. Owszem to absolutnie nie wystarcza do postawienia diagnozy. Ocena, czy picie alkoholu ma już charakter chorobowy, nie należy do Państwa ani do Państwa bliskich. To powinien zrobić psychiatra bądź specjalista psychoterapii uzależnień. Ponadto dokładny opis kryteriów znajdziecie Państwo w innym artykule na tymże portalu.

No dobra, nawet jeśli piję za dużo, to czy od razu muszę kłaść się do szpitala? Z ALKOHOLIKAMI…?

A co to znaczy alkoholik?

Taki co wszystko stracił, nie ma pracy, rodziny. Z padaczką i „delirką”. A ja mam wszystko pracę, dom, dzieci, żadnych długów.

W społeczeństwie nadal pokutuje mit alkoholika, czyli osoby z marginesu społecznego, bardzo często schorowanej, bez domu, pracy czy pieniędzy, stojącej od rana pod sklepem, będącej często na głodzie alkoholowym – otóż nic bardziej mylnego. Osoby będące w tej fazie choroby to jedynie ułamek wszystkich uzależnionych. Gros osób będących we wcześniejszych fazach uzależnienia radzą sobie zawodowo, mają domy i rodziny. Ten szkodliwy mit, sprawia, że choroba alkoholowa staje się jeszcze bardziej wstydliwa i przyjęcie diagnozy staje się jeszcze bardziej trudne.

Odpowiadając na wcześniejsze pytanie dotyczące „konieczności zamykania się w szpitalu”.

Nie jest to jedyne wyjście. Leczenie całodobowe, czyli takie, gdzie pacjent całą dobę przebywa w szpitalu jest dedykowane dla osób, które nie są w stanie utrzymać dłuższych okresów abstynencji w warunkach domowych, bądź podejmują leczenie pierwszy raz – tak by później, w poradni, mieć większe szanse na utrzymanie się w leczeniu. Istnieje możliwość podjęcia leczenia w trybie dziennym. Trwa ono około 8 tygodni. Pacjenci przebywają w ośrodku od poniedziałku do piątku mniej więcej od 9:00 do 15:00. Godziny uczestnictwa w zajęciach mogą ulec zmianie w zależności od programu konkretnej placówki. W poradni natomiast pacjenci uczestniczą w zajęciach grupowych i indywidualnych w godzinach popołudniowych, tak by móc swobodnie wykonywać obowiązki zawodowe. Spotkania odbywają się 1-3 razy w tygodniu w zależności od programu placówki bądź etapu w terapii.

Jeśli pójdę na terapię to oznacza, że będę musiał uczęszczać na zajęcia grupowe?

Pierwsza wizyta w poradni czy szpitalu to zawsze konsultacja indywidualna. Może być ich więcej w zależności od indywidualnej sytuacji pacjenta. Skierowanie ad hoc na zajęcia grupowe jest błędem. Decyzja czy i do jakiej grupy pacjent powinien zostać przydzielony podejmuje się po gruntownym zorientowaniu w jego sytuacji życiowej. Zależne jest to chociażby od tego, czy zainteresowany jest już po terapii podstawowej, czy osoba nie cierpi z powodu choroby psychicznej itp. Warto jednak zaznaczyć, że terapia grupowa odgrywa bardzo ważną rolę w procesie leczenia uzależnienia. Możliwość zdobywania wiedzy, wymiany doświadczeń, utożsamienia się z problemami innych uczestników bądź konfrontacji przez pozostałe osoby uzależnione bywa bezcenna.

A na to „AA” też będę musiał chodzić?

Anonimowi Alkoholicy to  grupa samopomocy. Od wielu lat pełni mi.in. funkcję wspierającą w leczeniu uzależnień. Nikt nie może Państwa zmusić do uczestnictwa w spotkaniach takich grup. Warto jednak spróbować zanim podejmie się decyzję o rezygnacji. Z doświadczenia wiemy, że pacjenci potrafią bardzo dużo czerpać z tego typu spotkań. Samej terapii one nie zastępują, ale mogą stanowić jej uzupełnienie. Poza tym terapia uzależnień trwa 1,5 – 2 lata (w zależności od programu placówki), natomiast na spotkania AA można uczęszczać bezterminowo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *