Wieloaspektowy model uzależnienia od alkoholu

Spojrzenie na psychologiczne mechanizmy uzależnienia od alkoholu otwiera nie tylko nowe spojrzenie na powstanie uzależnienia jak również na sposób prowadzenia terapii odwykowej. Zobowiązuje to do poznania tych mechanizmów u poszczególnych pacjentów, rozbrajania szczególnie mechanizmu iluzji i zaprzeczania, radzenia sobie z uczuciami, nie włączaniu alkoholu jako regulator uczuć oraz nabycia tożsamości, poprawienia obrazu własnej osoby.

Bardzo wiele już powiedziano i napisano na temat uzależnienia od alkoholu. Coraz więcej informacji pojawia się nie tylko w prasie fachowej, medycznej czy psychologicznej, ale także w innych mediach. Nadal jednak wiedza ta jest niedostateczna, powierzchowna, szczególnie w publikatorach nieprofesjonalnych. Ciągle funkcjonują stare poglądy nie tylko dotyczące samego uzależnienia (alkoholizmu) etiologii, obrazu klinicznego, jak i terapii. Poglądy te sięgają dawno zarzuconych metod awersyjnych, leczenia pracą oraz disulfiramem. To wszystko nie służy sprawie.
Nadal wielu lekarzom i psychologom wydaje się, że zaprzestanie picia, implantacja disulfiramu, czyli wymuszenie abstynencji (czasami na prośbę pacjenta) wystarczy. Tak nie jest i oby jak najmniej takich poglądów była we współczesnej medycynie. Jest to tak szeroki problem, tak bardzo skomplikowany, że powstała specjalizacja zajmująca się tylko terapią osób uzależnionych od alkoholu.
Część lekarzy ma specyficzne, nieprofesjonalne podejście do uzależnienia. Wzbudza w nich pogardę, lekceważenie. Tak jak w żadnej chorobie, w tej stosuje się nieprofesjonalne moralizatorskie, podejście, które zamiast pomóc, szkodzi i oddala rozpoczęcie terapii. Osoba uzależniona jest specjalnym pacjentem, wymagającym nie tylko wiedzy fachowej, ale także specyficznego podejścia, na pewno wysoce profesjonalnego. Jeśli psychiatrom i psychologom klinicznym, sam fakt posiadania specjalizacji wystarczy do tego, aby zajmować się terapią uzależnienia od alkoholu, to są w błędzie.

Psycho-fizyczno-społeczny model uzależnienia

Wieloletnie picie alkoholu doprowadza do pojawienie się wyraźnej szkody w każdym niemal aspekcie życia, społecznym, psychicznym, zawodowym i rodzinnym. Na ogół osoby uzależnione od alkoholu zgłaszają się do lekarza wówczas, kiedy burzy się ich dotychczasowe życie w taki sposób, że dalej już nie może funkcjonować, kiedy dochodzą do wniosku, że to nie oni rządzą alkoholem, ale alkohol ich życiem. Anonimowi Alkoholicy często mówią: “Staliśmy się bezsilni wobec alkoholu i przestaliśmy kierować własnym życiem”.
Jest to bardzo dobry moment do tego, aby rozprząc profesjonalną terapię. Nie oznacza to, ze za każdym razem raz podjęta decyzja o leczeniu, zrobieniu cos z tym problemem daje skutek. Wielu alkoholików podejmując pierwsze kroki oczekuje od profesjonalistów sposobu na picie alkoholu bezproblemowe. Nie myślą o tym, że już nigdy nie cofnie się zjawiska utraty kontroli. W przenośni oznacza dokładnie to, że nie zrobi się z kiszonego ogórka świeżego.
Aby profesjonalnie podejść do terapii niezbędne jest nie tylko przygotowanie programu, fachowość i systematyczna realizacja, ale także od samego początku uporządkowanie wszystkiego, z czym przychodzi pacjent i wyjaśnienie przynajmniej podstawowych problemów. Nie jest to proste ani dla pacjenta ani dla terapeuty.
Problemów, dramatycznych sytuacji jest ogrom, jednak na początku należy zwrócić uwagę na podstawowe, istotne dla pacjenta fakty. Należą do nich: postępująca destrukcja (w której zaburzony jest instynkt samozachowawczy), pragnienie picia alkoholu z wewnętrznym przymusem włącznie, trudności w samokontroli ilościowej picia, poczucie osamotnienia i bezradności, przesunięcie zainteresowań, koncentracja życia na piciu alkoholu, zdobywaniu alkoholu i usuwaniu skutków, a także osłabienie lub zniszczenie podstawowych kontaktów społecznych i rodzinnych, naruszanie norm społecznych, wartości.
Aby te wszystkie zjawiska pojawiły się w życiu uzależnionego muszą powstać i zadziałać mechanizmy, które dość istotnie różnią się od występujących w innych schorzeniach psychicznych, emocjonalnych, chociażby w zaburzeniach nerwicowych.
Mechanizmy te odgrywają istotną rolę w powstaniu, przebiegu i utrzymywaniu się uzależnienia mimo istniejących obiektywnie wynikających z niego szkód.
Mechanizmy uzależnienia powstają na skutek depresyjnego, szkodliwego działania psychofizycznego alkoholu i produktów jego rozkładu. Są jednocześnie przyczyną patologicznego picia oraz załamywania się prób kontroli ilościowej, powstrzymywania się od picia przez dłuższy okres czasu. Mechanizmy te są aktywizowane przez przykre stany emocjonalne, doświadczenia, sytuację zewnętrzną oraz stres.
Mechanizmy aktywizowane są na skutek pojawiających się niekonstruktywnych sposobów radzenia sobie z problemami życiowymi, pojawiającą się sytuacją stresową, osłabieniem w konsekwencji picia alkoholu, relacji społecznych, rodzinnych.
Są to tylko niektóre, ważniejsze stymulatory uruchamiające mechanizmy uzależnienia. Zapewne należy rozpatrywać to w sposób indywidualny. Nie ulega wątpliwości, że zdecydowanie największe znaczenie w powstaniu uzależnienia odgrywają czynniki psychologiczne (myślenie, reagowanie emocjonalne oraz zachowanie). Wobec tego skuteczność leczenia będzie oscylowała wokół poszukiwania skutecznego sposobu kontroli zachowania, uczenia się konstruktywnych umiejętności społecznych, na próbach zmiany sposobu myślenia i reagowania emocjonalnego.
Aby jednak można było skutecznie leczyć, należy poznać konsekwencje intensywnego picia alkoholu w podstawowych kategoriach funkcjonowania psychologicznego. Dotyczy to takich obszarów jak doświadczenia emocjonalne, aktywność umysłowa tworzący system orientacji poznawczej w sferze tożsamości, wartości, czyli w sferze Ja (self).

Nałogowe regulowanie uczuć

Każdy człowiek chce doznawać stanów emocjonalnych przyjemnych, a czasami nawet potęgować, przedłużać je, zaś w momentach kiedy pojawiają się stany przykre uśmierzać je. Nikt nie lubi cierpieć fizycznie ani emocjonalnie. Kiedy bilans emocjonalny jest przykry, podejmowane są działania i poszukiwania takich sytuacji, które człowiek spostrzega jako korzystne i wartościowe. Stara się unikać momentów niekorzystnych i zagrażających oraz uczuć nieprzyjemnych. Istnieje jednak inny, nienaturalny sposób szukania drogi poprawy własnych stanów emocjonalnych za pomocą alkoholu. Jest to metoda niestety łatwo dostępna. Alkohol zaczyna regulować życie emocjonalne. Dlatego dla alkoholików perspektywa rozstania się z używką wydaje się czymś trudnym i zagrażającym bez względu na szkodliwe konsekwencje jakie wywołuje. Oczekiwania wobec zażycia alkoholu są znacznie większe niż wobec rzeczywistości.
Z biegiem czasu u uzależnionego od alkoholu, w miejsce uśmierzenia, rozluźnienia i rozweselenia pojawia się efekt tłumiąco-uspakajający. Zwalnia z poszukiwania innych konstruktywnych sposobów radzenia sobie z sytuacjami trudnymi, a staje się sygnałem do poszukiwania alkoholu, aby zmienić to co przykre w przyjemne, bez zmiany samej sytuacji czy okoliczności. Alkohol skutecznie zapowiada zmianę bolesnego stanu na ulgę po jego wypiciu. Jest to nałogowe regulowanie uczuć. To, czego doznaje uzależniony po alkoholu staje się dla niego najważniejsze. Ważniejsze od zdrowia, rodziny, pracy itp.

Zniekształcanie procesów poznawczych – system iluzji i zaprzeczania

Drugim ważnym mechanizmem w uzależnieniu od alkoholu jest blokowanie, zniekształcanie w świadomości, tego co jest zagrażające, przykre. Są to tak zwane mechanizmy obronne, które spełniają rolę ochronną. Zdajemy sobie z tego sprawę. Osoba uzależniona od alkoholu bardzo skutecznie, szczelnie oddziela się od nieakceptowanej rzeczywistości. Dość często ucieka od niej z powodu bólu jaki niesie. Powoduje to narastanie zniekształcenia. Zaburzeniu ulega zdolność spostrzegania i osądu, a tym samym dochodzi do samooszukiwania, doprowadzając do zamknięcia się alkoholika w destrukcyjnym kręgu zniekształcenia nie tylko tego, co myśli, ale i tego, co widzi i słyszy. Nie docierają fakty obiektywnie zaistniałe. Jest w nim zbyt dużo bólu i cierpienia. Obiektywnie istniejące fakty przepuszczane są przez mechanizm iluzji i zaprzeczania. Jest on u alkoholików szczególnie rozwinięty. Pozwala na dalsze picie mimo widocznych szkód.
Do tych mechanizmów należy proste zaprzeczanie, czyli podtrzymywanie przekonania, że czegoś nie ma, mimo że w rzeczywistości istnieje: minimalizowanie polega na tym, ze owszem przyznaje się do wystąpienia problemu alkoholowego, ale nie w takim stopniu niż w rzeczywistości.
Obwinianie. To kolejny mechanizm zniekształcający procesy poznawcze. Polega na przesunięciu odpowiedzialności za to co się dzieje na innych, nie na siebie.
Racjonalizacja, czyli budowanie systemu usprawiedliwień, alibi dla swojego zachowania, pomniejszanie własnej odpowiedzialności, a tłumaczenie tego co się dzieje znajduje we wszystkim poza piciem alkoholu. Intelektualizowanie to unikanie konkretności i osobistej świadomości problemu alkoholowego. Odwracanie uwagidaje znać o sobie wówczas, kiedy poruszany jest temat problemów wynikających z nadużywania alkoholu. Najczęściej taka rozmowa prowadzona jest w taki sposób, aby nie wynikał z niej fakt picia. Koloryzowanie wspomnień, zdarzeń w taki sposób aby w danym momencie służyły dalszemu piciu. Fantazjowanie, czyli budowanie wyobrażeń na własny temat, zdarzeń i czynów. Marzeniowe planowanie, które najczęściej nie mają swojego finału, a poprawiają samopoczucie pijącego.
Nieprawdą jest, że stosowanie mechanizmów iluzji i zaprzeczania jest świadome. Jest to zgoła proces nieświadomy. Bardzo często osoby uzależnione nie wiedzą, co jest prawdą, a co fałszem w sprawach ich picia i jego konsekwencji. Szczególnie działają w tym obszarze, w pozostałych obszarach bardzo rzadko lub wcale. Wszystko to co jest zagrażające dalszemu piciu, objęte jest mechanizmem iluzji i zaprzeczania.
Dwa przeciwstawne przekonania znajdują się w bezpośrednim konflikcie, nie mogą przez dłuższy czas współistnieć w umyśle jednej osoby. Od tego momentu pozostają tylko dwie możliwości rozwiązania konfliktu: odrzucić picie lub odrzucić rzeczywistość.
Zdarza się tak, że najbliższe otoczenie pomaga pielęgnować, wzmacnia mechanizm iluzji i zaprzeczania. Szczególnie widoczne jest w sytuacji, w której otoczenie promuje, akceptuje picie alkoholu, a karzą i piętnują tych, u których nasiliły się destrukcyjne skutki picia.

Dezintegracja systemu integrującego osobowość

Funkcjonowanie każdego zdrowego człowieka koncentruje się wokół centralnego ośrodka integrującego doświadczenia osobiste, tworząc strukturę Ja (self), obraz własnej osoby. W sytuacji, kiedy następuje picie alkoholu, nadużywanie ilościowe i częstotliwość, wówczas picie staje się źródłem znaczących doświadczeń osobistych, a tym samym wpływa na kształt systemu Ja, obrazu własnej osoby.
Najbardziej wpływu dopatruje się w stopniu spójności i integracji Ja, wartościowaniu Ja, dysponowaniu i sprawowaniu kontroli osobistej.
Picie alkoholu powoduje rozproszenie granicy Ja, które staje się tym samym mniej wyraźne i mniej zwarte. Doświadczenie z alkoholem daje poczucie tzw. “odlotu” od samego siebie, spraw bieżących, a problemy stają się nierzeczywiste, tracąc na ostrości i przez to mniej dotkliwe. Nie stanowi to jeszcze problemu, kiedy takie stany po alkoholu zdarzają się sporadycznie. Gorzej jest, gdy osoba pijąca doświadcza takich stanów stosunkowo często. Wywiera to istotny wpływ na stabilność i zwartość osobowości i wewnętrzne terytorium tożsamości i woli.
Pijąc alkohol dochodzi do coraz bardziej pogłębiającego się oddzielenia doświadczeń związanych ze stanem trzeźwości i stanem po wypiciu. Nie ma to korzystnego wpływu na budowanie zintegrowanej osobowości. Częstotliwość picia powoduje pojawienie się polaryzacji coraz bardziej kontrastowych stanów, a przeżycia z nimi związane są bardziej intensywne i dramatyczne. Następuje przechodzenie z jednej skrajności w drugą
Innym, jak wspomniano wcześniej, ważnym aspektem systemu Ja jest wartościowanie własnej osoby, samoocena lub poczucie własnej wartości. Biorąc pod uwagę częstotliwość picia alkoholu możemy mówić o doprowadzeniu do powtarzającej się destrukcyjnej sytuacji i zachowań, a tym samym do negatywnej oceny samego siebie. Nikt z pijących nadmiernie nie chce pozostać z negatywnym obrazem własnej osoby. Pojawia się potrzeba, czy tez dążenie do pozytywnego wartościowania, neutralizowania niekorzystnej oceny, a nawet tworzenia pozytywnej przeciwwagi. Uzależnieni czynią to za pomocą alkoholu. W strukturze Ja alkoholika tworzy się napięcie pomiędzy skrajnie negatywną i irracjonalnie pozytywną wersję własnej osoby. W konsekwencji doprowadza to do głębokiego rozproszenia, rozdwojenia. Stawiając sobie pytanie: Kim jestem? Nie znajduje adekwatnej odpowiedzi. Odpowiedz oscyluje między jestem dobry i jestem zły.
Trzeci aspekt Ja zawiązany jest ze świadomością mocy, wywierania wpływu i kontroli własnej sytuacji. Koncentracja alkoholika przesuwa się na bezpośrednie przekształcanie swoich stanów psychicznych za pomocą alkoholu, uzyskaniu na nie wpływu i kontroli swoich stanów.
Pijąc alkohol osoba uzależniona doznaje przykrych stanów emocjonalnych, a jednocześnie możliwości uśmierzania negatywnych konsekwencji swojego picia i utraty wpływu na swoje życie i kontroli nad własnym zachowaniem. Im więcej konsekwencji picia, trudności z radzeniem sobie, tym większa potrzeba picia. Efektem tego jest powstanie w osobowości dwóch biegunów: jeden skupia doświadczenia fascynacji mocą i poczuciem swojej nieograniczoności, a drugi – to bezsilność, załamanie i zniewolenie. Jest to stan rozdwojenia, dezintegracja „Ja”. Ma to wpływ na podejmowane decyzje, dokonywania wyborów. System Ja nie pełni funkcji ośrodka sterującego. Alkoholik jednak dąży do połączenia tych przeciwstawnych biegunów własnej tożsamości. Przykładem takiego działania może być stwierdzenie: “Jestem mistrzem w upadaniu na dno”, “Tyle złego, co ja wyrządziłem, nikt jeszcze nie zrobił”.
Jednym słowem usiłują zmienić zło w dobro lub bezsilność w potęgę. Na ogół to wszystko rozgrywa się w świecie iluzji i magicznych wyobrażeń.
To wszystko o czym wspomniano wcześniej może ulec znacznej poprawie, neutralizacji pod warunkiem podjęcia terapii. Trzeba jednak sporo wysiłku ze strony samej osoby uzależnionej, dobrego programu terapeutycznego, aby temu wszystkiemu sprostać. Mechanizmy psychologiczne uzależnienia od alkoholu po pewnym czasie terapii ustąpią. Osoba uzależniona nie będzie korzystała z tych mechanizmów, a tym samym nastąpi poprawa życia bez alkoholu.

Podsumowanie 

Spojrzenie na psychologiczne mechanizmy uzależnienia od alkoholu otwiera nie tylko nowe spojrzenie na powstanie uzależnienia, jak również na sposób prowadzenia terapii odwykowej. Zobowiązuje to do poznania tych mechanizmów u poszczególnych pacjentów, rozbrajania szczególnie mechanizmu iluzji i zaprzeczania, radzenia sobie z uczuciami, nie włączaniu alkoholu jako regulatora uczuć oraz nabycia tożsamości, poprawienia obrazu własnej osoby. Może to odbywać za pomocą koncepcji strategiczno-strukturalnej, między innymi na bazie Osobistego Planu Terapii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *